Toyota Snowhunter: pięć terenówek na gąsienicach z targów SEMA

Toyota Snowhunter: pięć terenówek na gąsienicach z targów SEMA

27 października, 2026 Wyłączono przez

Toyota pokazała na targach SEMA pięć konceptów Snowhunter, czyli pickupy i SUV-y z gąsienicami zamiast kół. Samochody mają pokazać, jak przygotować duże auto do jazdy w głębokim śniegu, a wiele zastosowanych w nich akcesoriów da się zamontować także w zwykłym aucie na co dzień.

Co łączy wszystkie pięć konceptów

Za projekt odpowiada centrum CALTY Design Research w Ann Arbor w stanie Michigan, gdzie zimą śniegu nie brakuje, bo region leży w zasięgu tzw. efektu jeziora. Wszystkie auta dostały białe nadwozie z kamuflażem w barwach Snowhunter, czarne akcenty i dodatkowe oświetlenie marki Rigid. Wspólny jest też zestaw zawieszeniowy: podniesienie nadwozia z oferty Toyota Genuine Parts i TRD, które umożliwia montaż napędu gąsienicowego. Toyota nie ujawniła, kto dostarczył same gąsienice. Wiadomo tylko, że ich wewnętrzną konstrukcję pokryto białym lakierem proszkowym.

Każdy model z innym zadaniem

Tundra prowadzi stawkę dzięki systemowi bagażnikowemu TrailLift Pro. Opuszczana rama dachowa ułatwia załadunek rowerów czy kajaków. Inżynierowie dopasowali też wahacze tylne TRD do napędu gąsienicowego.

Tacoma jest przeznaczona na ciaśniejsze trasy, gdzie liczy się zwrotność. Ma bagażnik dachowy, bagażnik nad skrzynią ładunkową z panelami MOLLE, markizę, dodatkowe schowki, sprzęt do wyciągania z zaspy i oświetlenie skrzyni.

4Runner otrzymał progi ochronne Toyoty, bagażnik dachowy Prinsu z panelami na akcesoria oraz box dachowy Thule Pulse 2. Przy Land Cruiserze postawiono na ochronę podwozia i zdolności terenowe: progi i osłony podwozia pochodzą od Toyoty, bagażnik od Prinsu, a uchwyt na narty SnowPack od Thule. Sequoia ma osłonę przednią TRD, która chroni newralgiczne części przed bryłami lodu, aluminiowe stopnie boczne oraz bagażnik Prinsu z boksem Thule.

Koncepty to pokaz, ale akcesoria są realne

Samochody z SEMA to przede wszystkim pokaz stylu, a gąsienice raczej nie trafią na polskie drogi. Autorzy oryginalnego materiału zwracają jednak uwagę, że bagażniki, boksy czy osłony można zamontować w aucie użytkowanym na co dzień. I właśnie na tym polega sens takich pokazów: mają inspirować do wyboru dodatków.

Przeróbki a ubezpieczenie w Polsce

Dla polskiego kierowcy najbardziej praktyczny jest wątek modyfikacji. Box dachowy, bagażnik czy dodatkowe oświetlenie to zwykle drobne dodatki, ale ich wartość i wpływ na auto warto uwzględnić przy ubezpieczeniu. Przy polisie autocasco dobrze sprawdzić w ogólnych warunkach ubezpieczenia, czy dodatkowe wyposażenie jest objęte ochroną i czy trzeba je zgłosić oraz wpisać do sumy ubezpieczenia. W przeciwnym razie przy kradzieży lub szkodzie odszkodowanie może nie obejmować drogich akcesoriów.

Poważniejsze zmiany, takie jak podniesienie zawieszenia czy ingerencja w układ jezdny, mogą wymagać badania technicznego i adnotacji w dowodzie rejestracyjnym. Zanim zdecydujesz się na takie przeróbki, sprawdź to w stacji diagnostycznej i zapytaj ubezpieczyciela, jak potraktuje zmodyfikowane auto.

  • Bagażnik i box dachowy: sprawdź dopuszczalne obciążenie dachu i to, czy akcesorium jest uwzględnione w polisie AC.
  • Zimowe wyjazdy za granicę: pomyśl o assistance z holowaniem także poza Polską oraz o ubezpieczeniu kosztów leczenia, jeśli planujesz narty.
  • Sprzęt sportowy: narty czy rowery wożone na dachu nie zawsze są objęte ubezpieczeniem bagażu, więc przeczytaj warunki.

Źródło: Car and Driver – „Toyota’s Snowhunter Truck and SUV Concepts Bring the Chill to SEMA”